"Młodość jest rzeźbiarka,co wykuwa żywot cały.
Choć przemija małą szparką to jej cios jest wiecznie trwały."
Imię: Black Prince
Choć przemija małą szparką to jej cios jest wiecznie trwały."
Imię: Black Prince
Pseudonim: Członkowie watahy zazwyczaj mówią do niego po prostu Black.
Wiek: 300 lat ( nieśmiertelny)
Płeć: Basior
Data urodzenia: 7 czerwca
Data urodzenia: 7 czerwca
Aparycja: Black to ogromny wilk o sierści często porównywanej do smoły. Często nie da się go dostrzec, gdy chodzi po lesie nocą. Zawsze zakłada na grzbiet pelerynę, którą odziedziczył po swoim ojcu. Dzięki niej nigdy nie zapomni o swoim pochodzeniu. Wilki Mroku nie mogą zapominać o tym kim są.
Charakter: Duma i uprzedzenie. Pierwsze każe mu być pewnym zarówno swojej wartości jak i godności, natomiast drugie być sceptycznie nastawionym do każdego istnienia i z dystansem się do innych odnosić. Oceniając kogoś z góry być może skazuje się na zgubę, jednak z drugiej strony dlaczego miały tego unikać. Zależność od innych może przyczynić się do jego zagłady, a byle obelgi, czy nieprzychylność innych najmniej Go interesują. Nauczony pokory i wytrwałości zdaje sobie sprawę zarówno ze swoich mocnych, jak i słabych stron, doskonale wie, że poradzi sobie sam, w pełni niezależny, oddany temu, co uważa za cnoty. Ceni w innych to, co nakazuje mu jego duma, a wszelkie impertynencje zaciekle ignoruje. Arogancja, która dla innych jest czymś naturalnym wiąże się jednocześnie z brakiem zainteresowania daną istotą, a w konsekwencji brakiem akceptacja przez Black’a. Sam być może i bywa bezczelny, jednakże honor nakazuje mu przeprosić za swe zachowanie, czym zjednał już sobie nie jednego pobratymca. Okazuje szacunek tym, których uzna za godnych tego szacunku, a dobrze jest wiedzieć, że jeżeli ktoś straci, czy to jego szacunek, czy zaufanie, które również niezmiernie trudno zdobyć, to nie prędko go odzyska. Najczęściej zwraca się do innych, niepoznanych z imienia przed per „Pani”, bądź „Pan”, czym pokazać chce, że pomimo rezerwy, którą obdarza, liczy się ze zdaniem innych, które przecież może być uznane za wskazówkę, bądź przestrogę. Doświadczenie można nabyć przecież na wiele różnorakich sposobów, a Black Prince nie stroni od wszelkich opowieści życiowych, przedstawianych przez innych. Gdy owe historie zostają przez innych opowiedziane ten czuje się jednak jakby nabył nieco więcej lekcji życia. Basior nie wywyższa się co prawda Nad innych, jednak gdzieś w głębi duszy czuje się od pozostałych nieco lepszy – zarówno jako osobnik bardziej doświadczony, jak i taki, który ma doskonale ułożoną hierarchię wartości. Swoich pobudek jednak nie przedstawia przed innymi, ponieważ takie zachowanie z Jego strony mogłoby być przynajmniej nietaktowne. Rozmowy prowadzi w sposób nad wyraz kulturalny, tak, aby nie ubliżyć swymi słowami innym, z drugiej jednak strony nuży Go rozmowa, gdy nie ma na nią ochoty. Wydawać się może wtedy niezmiernie zamyślony, jakby przez chwilę pozostawał w innym, lepszym świecie, często również nie utrzymuje natenczas bezpośredniego kontaktu wzrokowego z rozmówcą. Argumenty, które podczas owej konwersacji przedstawia zawsze poparte są dowodami, aby uniknąć niepotrzebnych dyskusji, prowadzących przeważnie do kłótni. „Mowa jest srebrem, milczenie złotem” z czego sprawy doskonale zdaje sobie Prince. Nie wyraża On swej opinii, gdy wie, że słowa w danej sytuacji są co najmniej zbędne, bądź nie poparte żadnym wywodem. Po cóż mówić, jeżeli pewne sprawy można po prostu przemilczeć? Odwaga i honor to dwie cnoty, które basior ceni sobie najbardziej, dla Niego bowiem są One najważniejsze, natomiast każda istota, która jest ich pozbawiona nie ma racji bytu. Wartości tych należy strzec, ponieważ są to nieliczne, które kreują wszelki porządek na świecie, przyczyniając się do nieustannego rozwoju istnienia na planecie. Według Black’a atut ten powinien posiadać każdy wilk, zwłaszcza basior, który jest zdolny oddać życie za watahę, czy własną rodzinę. Kolejna jest wiara we własne możliwości, które nieopisanie wręcz pomagają w osiągnięciu celu. Czymże jesteśmy bez wiary? Właściwie niczym, bo bez wiary w samego siebie przyczyniamy się do swojej zagłady. Prince nie raz stracił wiarę w swojego istnienie, co sprawiło, że czuł się gorzej, zarówno na ciele, jak i na duszy. Po czasie jednak zaczął wierzyć w siebie, co przyczyniło się do jego sukcesu. Zrozumiał, że wyznanie pomaga. Następna z cnót, bez których Gustave nie wyobraża sobie swej egzystencji jest nadzieja. Nie raz pomagała mu przezwyciężyć najcięższe z problemów, podtrzymując Go tym samym na duchu i jakby okalając jego duszę. Ostatnią jest miłość. Miłość nie tylko do partnera, czy partnerki, ale miłość do bliźniego, która pomaga Black’owi przezwyciężyć zarówno dumę, jak i uprzedzenie, ale tylko w nielicznych momentach. Sparzył się bowiem na tyle, aby nie ufać komu popadnie, nie dlatego, że nie chce zostać skrzywdzony, a raczej dlatego, że to On nie chce nikogo skrzywdzić. W duchu obwinia się za śmierć rodziców oraz najlepszego przyjaciela. Nie bywa już tak często jak wcześniej szczęśliwy, coraz rzadziej daje ponieść się emocjom, czy chwili.
Wielu uważa Go za oschłego. Być może taki jest. Być może swoim zachowaniem, czy sposobem bycia i wyglądem sprawia takie wrażenie – nieczułego wręcz gbura, bojącego się zaangażowania. Nie wdaje się w konwersacje za często, odpowiada prawie lakonicznie, unikając tym samym długich monologów, który by mogły zanudzić rozmówcę. Nie lubi się śmiać, przynajmniej już nie. Śmiech bywa dla Niego nawet oznaką słabości, czymś, czego trzeba się naprawdę wystrzegać. Zdarza mu się uśmiechnąć, często jednak z przymusu, czy grzeczności, bowiem tak nakazuje chwila. Jakby po tych wszystkich okrutnych momentach życie z Niego wręcz wyparowało. Niektórzy sądzą, że jest gburowatym egoistą, zapatrzonym jedynie w siebie. Egoistą, bo jakby nieczuły na potrzeby innych woli milczeć, a gbur, bo nie tak jak to całe rozszalałe towarzystwo, woli zacisze swojej własnej jaskini. Wielu stroni od Jego obecności, uznając Go za basiora, co prawda w kwiecie wieku, jednak nudnego, takiego, który nie poddaje się głupim naciskom ze strony innych. Być może to wszystko jest prawdą. Być może to wręcz zagorzały fanatyk spokoju i ciszy. Być może lepiej czuje się osamotniony, w swoim własnym towarzystwie. Być może rozmyśla wtedy o tym, co się stało, o tym kim jest, o tym co tutaj robi, o tym, czy może być lepiej. Śmiało stwierdzić jednak można, że nie jest arogantem, czy kretynem, który gdzieś w tej swojej postawie nieprzystępnego, potrafi dostrzec w drugim stworzeniu zalety, a nawet porozmawiać, czy zaprzyjaźniać. Ciężkie to bywa jednak przez Jego trudny charakter, który z góry narzuca mu to, co powinien zrobić w danym momencie. Prawda i mówienie prawdy, szczerość i zrozumienie. Nie można być prawym stworzeniem, nie mówiąc prawdy i nie postępując w imię prawdy. Black Prince doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że inni nie chcą być okłamywani, więc prawdę i szczerość stawia sobie na jednym z pierwszych miejsc. Oszukanie kogoś równoważne jest dla uczucia klęski. Nie można kogoś okłamywać tylko dlatego, aby ten przez chwilę poczuł się dobrze, zapomniał o swoich zmartwieniach, bo gdy już zdecydujemy się oszukać wszystkie umartwienia powrócą, ze zdwojoną tym razem siłą. Bez zrozumienia nie można być szczerym. Basior brzydzi się kłamstwem, uważając je za tchórzostwo. Całkowicie oddany swoim wartościom wie, że kłamstwo prędzej czy później zostanie odkryte. Stosowanie prawa i przestrzeganie prawa. Od stosowania prawda należy jednak odróżnić jego przestrzeganie, czyli postępowanie zgodne z wszelkimi normami prawnymi. Innymi słowy należy zastosować się do prawa, o czym Prince doskonale zdaje sobie sprawę. Sądzi, że zasady są ustalone po to, aby ich przestrzegać, a nie po to, aby były łamane. Punktualność jest kluczem. Basior woli stawić się na miejscu wcześniej, niżeli być spóźniony, gdyż uważa, że owe spóźnienie jest co najmniej oznaką ignorancji. Black to basior opanowany i stateczny, który nie da się tak łatwo ponieść emocjom, często tłumiąc je jednak w sobie ma gorsze dni, bądź musi iść poćwiczyć, aby rozładować gromadzące się w Nim napięcie. Robi to jednak w odosobnieniu tak, aby nikt nie zdołał Go dojrzeć. Pomimo swego oziębłego temperamentu jest jednak w Nim coś pozytywnego. Miewa on przebłyski optymizmu, czasem nawet potrafi się szczerze uśmiechnąć. Kultura, elokwencja oraz maniery, których używa na co dzień olśniły już nie jedną waderę, a komplement, często trafny, oczarował nie jedną istotę. Odznacza się niewypowiedzianym wręcz spokojem, umiejąc zachować się w towarzystwie. Nie można powiedzieć, że skoro jest oschły, jest pozbawiony jakiegokolwiek poczucia humory. Prince potrafi docenić dobry żart, sam czasem umie opowiedzieć zabawną historię. Woli jednak to ukrywać, zważywszy na stereotypy krążące wokół jego osoby. Inteligencja. Coś, czym potrafi pochwalić się nie w jednym momencie swego życia i coś, co traktuje jako podstawę. Według Niego inteligencji nie da się nabyć – ją się albo posiada, albo nie. Zna jakby nieograniczoną ilość ciekawostek, którymi co prawda nie lubi rzucać na prawo i lewo, a zachowując je w tajemnicy ujawnić w odpowiednim momencie, zaskakując innych. Dobroć. Tak. Nie można zarzucić, że jest naprawdę nieczuły. Pod powłoką gbura skrywa jakby jego inna postawa, mniej egoistyczna, która potrafi wyciągnąć pomocną łapę i podnieść na duchu. Jest kompanem zarówno w rozmowach, czy spacerach, a wiedzieć trzeba, że posiada wręcz niesamowity dar słuchania. Nie przerywa bowiem komuś, a po wypowiedzi potrafi udzielić rzetelnej i co najważniejsze obiektywnej odpowiedzi. Przyjaźń. Ponoć prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, zatem Black jako stracony, pozbawiony wszystkiego gotów jest się zaprzyjaźnić. Zanim jednak to się stanie musi owego kandydata na przyjaciela poznać wystarczająco dobrze. Nie obdarza się przecież zaufaniem i uczuciami kogoś, kto nie jest tego warty – jest to główne postanowienie Prince. Miłość. Tego uczucia doznał w życiu dwa razy, jednak skory jest odkryć Go ponownie. Uczucia tego pragnie najbardziej, aby stać się lepszym i już na zawsze porzucić fasadę basiora oziębłego, który w pojmowaniu przez innych nie zdolny jest do uczuć. Potrzeba jednak czasu i oddania, aby ten ponownie się zakochał. Pozory często mylą. Pod skorupą niezależnego, doświadczonego życiowo basiora, skrywa się jednak istota o dobrym sercu. Wilk z pozoru oziębły potrafi być miły, z pozoru dumny, potrafi kochać, z pozoru zapatrzony w siebie potrafi pomagać. Zrodzony z matki pesymistki i ojca optymisty pewien jest sprzeczności. Często niewidocznych, bowiem, aby odkryć jego tajemnicę należy Go poznać.
Cechy charakterystyczne: Jego najbardziej rozpoznawalną cechą charakterystyczną jest czarna peleryna, którą zawsze ubiera.
Stanowisko: Samiec Alfa
Moce:
-Siła witalna - jeżeli ktoś jest ranny może kosztem swojego zdrowia kogoś uleczyć
- Hipnoza
- Spokojny lub koszmarny sen
- Kontrola nastroju drugiego wilka
- Zmienianie wspomnień i rzeczywistości
- Rozmawiać z Duchami,
- Wskrzeszać zmarłych
- Potrafi widzieć w mroku to czego inni nie potrafią dostrzec
- Potrafi czytać w myślach
- Rozmawiać telepatycznie
- Lata pomimo braku skrzydeł
- Prorocze Sny - Prince często miewa różnego rodzaju sny. Dla wielu okazały by się one dziwne, aczkolwiek potrafi on je wytłumaczyć. Nie zawsze one sprawdzają się w życiu, aczkolwiek dzieje się tak bardzo często. Basior nie ma wpływu na to, co mu się przy śni, tym samym nie ma kontroli nad swoją przyszłością.
- Kontrola czasoprzestrzeni
- Potrafi wytworzyć na swoich plecach Mroczne Skrzydła
-Siła witalna - jeżeli ktoś jest ranny może kosztem swojego zdrowia kogoś uleczyć
- Hipnoza
- Spokojny lub koszmarny sen
- Kontrola nastroju drugiego wilka
- Zmienianie wspomnień i rzeczywistości
- Rozmawiać z Duchami,
- Wskrzeszać zmarłych
- Potrafi widzieć w mroku to czego inni nie potrafią dostrzec
- Potrafi czytać w myślach
- Rozmawiać telepatycznie
- Lata pomimo braku skrzydeł
- Prorocze Sny - Prince często miewa różnego rodzaju sny. Dla wielu okazały by się one dziwne, aczkolwiek potrafi on je wytłumaczyć. Nie zawsze one sprawdzają się w życiu, aczkolwiek dzieje się tak bardzo często. Basior nie ma wpływu na to, co mu się przy śni, tym samym nie ma kontroli nad swoją przyszłością.
- Kontrola czasoprzestrzeni
- Potrafi wytworzyć na swoich plecach Mroczne Skrzydła
Partner: W dalszym ciągu szuka odpowiedniej dla siebie partnerki. Dla niego nie istnieje coś jak przygoda na jedną noc. Od zawsze jego odpowiedzialność objawiała się również w związku, więc nie złączy się z pierwszą z brzegu waderą.
Szczenięta: Jest to jedno z jego skrytych marzeń.
Szczenięta: Jest to jedno z jego skrytych marzeń.
Rodzina:
- Jassmine (matka)
- Johnatan (ojciec)
- Hope (siostra)
Przyjaciele: Stara się być naturalną osobą w stosunku do członków watahy.
Wrogowie: Wszyscy, który zagrażają jego watasze są jego wrogami.
Lubi: Uwielbia oglądać radosne, beztroskie szczenięta nie rozumiejące jeszcze jak bardzo życie jest okropne.
Nie lubi: Nie lubi wilków, które nie potrafią pogodzić się z porażką lub wywyższają się ponad innych, jednak najbardziej nienawidzi przemocy wobec płci pięknej.
Jaskinia: Jaskinia Alf
Talizman:

Talizman ten otrzymał od ojca na swoje 1. urodziny. Dzięki niemu potrafi teleportować się w dowolne miejsce w zasięgu jego wzroku.
- Jassmine (matka)
- Johnatan (ojciec)
- Hope (siostra)
Przyjaciele: Stara się być naturalną osobą w stosunku do członków watahy.
Wrogowie: Wszyscy, który zagrażają jego watasze są jego wrogami.
Lubi: Uwielbia oglądać radosne, beztroskie szczenięta nie rozumiejące jeszcze jak bardzo życie jest okropne.
Nie lubi: Nie lubi wilków, które nie potrafią pogodzić się z porażką lub wywyższają się ponad innych, jednak najbardziej nienawidzi przemocy wobec płci pięknej.
Jaskinia: Jaskinia Alf
Talizman:

Talizman ten otrzymał od ojca na swoje 1. urodziny. Dzięki niemu potrafi teleportować się w dowolne miejsce w zasięgu jego wzroku.
Historia: Urodził się w watasze Mrocznego Cienia, jako młody Alfa, niestety, w watasze nie było wilków takich jak on. Wszyscy kłócili się o każdą bzdurę, wypowiadali wojnę innym wilkom zupełnie bez powodu! Zawsze go to irytowało, jego rodzice nie wiele różnili się od tamtych wilków. Go także próbowali zmienić w podłego mordercę, sprzeciwił się co raz, lecz to nie pomagało. Rodzice, jako głowy watahy musieli zmienić jego podejście i charakter, bo " Skoro ma rządzić watahą, nie może mieć miękkiego serca!" Spróbowali swatać go z wilkiem o sercu mroczniejszym niż noc podczas zaćmienia. Nie mógł tego wytrzymać i w noc przed ślubem, uciekł. Samodzielnie przetrwał podróż, która trwała rok, aż dotarł na te tereny. Nie myślał zbyt długo i stworzył własną watahę Wilków z popiołu...
Inne: -
Inne: -